Aktualności

Rozważania na VIII Niedzielę Zwykłą

Mt 6,24-34, VIII NIEDZIELA ZWYKŁA, ROK A

Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie.
Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić; ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichrzów, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one?
Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia?
A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie o wiele pewniej was, małej wiary?
Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przy odziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane.
Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy”.

 

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: prosić o łaskę, aby wszystkie moje zamiary, czyny i prace skierowane były wyłącznie ku służbie i chwale Boga (można też użyć własnej modlitwy o czystość intencji).

Obraz do medytacji: przypomnij sobie sytuację, kiedy czegoś bardzo pragnąłeś i jak się czułeś gdy udało się to osiągnąć.

Prośba do tej medytacji: proś o to by pierwszą troską i potrzebą Twego serca była więź z Bogiem.

1) Nikt nie może dwom panom służyć

Na co dzień jesteśmy zaangażowani w wiele spraw, wiele rzeczy zajmuje nasze serce. Często nie widzimy naszych prawdziwych intencji, które kryje serce. A prawdziwa służba bierze swój początek w sercu. Tam podejmujemy decyzję, która jest później realizowana. Ten, kto uwierzył w Chrystusa, Jego uznaje za najwyższą wartość i punkt odniesienia. Jednak nie dzieje się to automatycznie przez samą deklarację. Aby zobaczyć komu służę potrzeba trochę czasu i obserwacji siebie. To stwierdzenie Jezusa, że jednocześnie nie można służyć dwóm panom ma nas zachęcić do refleksji i zastanowienia, a nie oceniania siebie. Zobacz jaki moment dnia przeznaczasz na spotkanie z Bogiem. Zaangażowanie w relację pokazuje nam jak ważna jest ona dla nas. Jeśli w codziennym życiu nie idziesz za głosem Jezusa to za czyim? Proś Jezusa o zdolność rozpoznawania Jego głosu spośród innych.

2) Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia?


W dłuższej perspektywie naszego życia troska tylko o siebie nam nie służy. Dobrze jest żyć długo, ale szczęście to nie tyle długie życie co dobrze przeżyte. Dlatego nie powinniśmy myśleć jedynie o tym czy udaje nam się dbać o siebie. To co otwiera nas na Boga to troska o innych. W tej trosce objawia się prawdziwe piękno człowieka, które bije z jego wnętrza, a nie z zewnątrz – z tego co mam i kim jestem. Pytanie jakie należy sobie zadać brzmi: co dobrego dziś zrobiłem, jakie dobro dokonało się dzięki mnie? za co jestem Bogu wdzięczny? Zobacz o co się troszczysz każdego dnia, o co zabiegasz. Czy ta troska prowadzi Cię do pokoju serca? Gdybyś wiedział, że to ostatni dzień Twojego życia to co byś zrobił?

3) Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane

Jezus nas zachęca byśmy nie zabiegali zbytnio o rzeczy przyziemne. Zbytnia troska o sprawy materialne pokazuje brak zaufania do Boga. Brak nam wiary, że wszystko to czego potrzebujemy dostaniemy z Jego ręki. Jeśli podstawowe potrzeby związane z życiem są u mnie zaspokojone to moja troska dotyczy tego, co tak naprawdę może być już nadmiarem, czymś zbędnym z punktu widzenia ducha. Do wolności w sercu wobec tego co mam i chciałbym mieć nie mogę się zmusić. Ta wolność rodzi się we mnie w miarę zrozumienia, że potrzeba mi tylko Boga, i że On zatroszczy się o wszystko inne. Jak dbam o relację z Bogiem? Jak ta relacja wygląda w kontekście innych moich relacji? Gdzie jestem mocno zajęty troską o siebie? W naszym życiu często martwię się o wszystko inne i proszę Boga, by mi wpierw to dał a potem uwolnił od lęku że mogę to stracić. Prawdziwą wolność daje mi bliskość z Bogiem. Wtedy nikt i nic nie może mi jej odebrać.

Rozmowa końcowa.

Porozmawiaj z Jezusem jak z przyjacielem o tym, co było ważne dla Ciebie w tej medytacji. Odmów „Ojcze nasz”.

Martwimy się i troszczymy o wiele rzeczy, ale czy są to rzeczy najważniejsze? Troszczcie się wpierw o królestwo Boże a wszystko inne będzie wam dodane. Czy ja nie troszczę się wpierw o wszystko inne licząc że Bóg będzie mi w tym błogosławił? On jest źródłem wody żywej która nasyca i gasi pragnienie serca. Czy rzeczy o które się troszczę i zabiegam i które uważam za ważne nasycają mnie, czy powodują większy niepokój? Ile troski wkładam w spotkanie z Nim?

Nie troszczcie się o życie, jedzenie, ciało, czym się macie przyodziać. Ta troska wynika z tego, że nie przeżywamy życia w świadomości, że Bóg nas miłuje i że wszystko, czego potrzebujemy dostajemy z Jego ręki.

Wolność duchowa nie jest czymś, do czego się przymusimy. Jest to raczej zrozumienie, że potrzebuję tylko Boga i że On troszczy się o wszystko. Rzeczy, które stają się dla nas najważniejsze próbują zająć miejsce Boga w naszym życiu. co jest dla ciebie ważniejsze niż spotkanie z Bogiem? Zobacz na ile i gdzie jesteś wolny i gdzie jesteś zniewolony twoimi troskami? Z czego byłoby ci trudno zrezygnować, oddać lub nawet jest to teraz niemożliwe?

 

Rozważania na VII Niedzielę Zwykłą

Mt 5,38-48, VII NIEDZIELA ZWYKŁA, ROK A

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Słyszeliście, że powiedziano: «Oko za oko i ząb za ząb». A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie.
Słyszeliście, że powiedziano: «Będziesz miłował swego bliźniego», a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.
Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”.

 

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: prosić o łaskę, aby wszystkie moje zamiary, czyny i prace skierowane były wyłącznie ku służbie i chwale Boga (można też użyć własnej modlitwy o czystość intencji).

Obraz do medytacji: przypomnij sobie sytuację, kiedy ktoś Cię zranił. Jaka była Twoja reakcja i co stało się z Waszą relacją.

Prośba do tej medytacji: proś o to byś potrafił kochać i przyjmować wszystkich ludzi.

 

1) Nie stawiajcie oporu złemu

Te słowa Jezusa są trudne do przyjęcia i pewnie tak samo były odebrane przez ludzi żyjących dwa tysiące lata temu. Przecież zasada oko za oko, ząb za ząb była miłosierna – odwet może być tylko proporcjonalny do wyrządzonej krzywdy i nic ponadto. Jezus natomiast mówi, że nie należy szukać sprawiedliwości przez wyrządzenie komuś krzywdy, nawet jeśli na to zasługuje. Nadstaw drugi policzek. Hojność dla Boga ma niejedno imię, wszystko co dobre, szlachetne, miłosierne ma być obfite, ponad miarę. Także przebaczanie. Zobacz gdzie w Twoim życiu szukasz sprawiedliwości i jak się to realizuje? Przypomnij sobie chwile, kiedy nie szukałeś odwetu. Jak się wtedy czułeś? Na ile był w tym obecny Pan Bóg?

2) Miłujcie waszych nieprzyjaciół

Miłość nieprzyjaciół ma wyróżniać nas chrześcijan. To nasz znak firmowy, coś co zostawił nam Zbawiciel i sam stał się tego przykładem, aż do wydania swego życia. Wolność serca wobec zniewag, krzywd i zranień jest drogą do takiej miłości. Często nie mamy wpływu na to, kto traktuje nas jak wroga. Trudno jest wszystkich zrozumieć, ze wszystkimi znaleźć wspólny język, trudno wszystkich lubić, jednak mamy wszystkich kochać. Być może przełamanie, otwarcie w Twojej trudnej relacji przyniesie przyjaznego gestu, na który zdobędziesz się jako pierwszy. Miłość naszych nieprzyjaciół jest też miłością wobec siebie. Nie pozwalam, by moje wrogie nastawienie „zadomowiło się” w moim sercu i zaraziło je wirusem nienawiści. Które moje relacje są zainfekowane tym wirusem? Co z tym robię? Co może być przyczyną, że spotkani ludzie stają się moimi nieprzyjaciółmi?

3) Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski

Jezus wzywa nas do doskonałości. Możemy ją jednak mylić z niezdrowym perfekcjonizmem. Wydaje się nam, że chodzi przede wszystkim o poprawność wobec form i zasad religijnych i międzyludzkich. Jezus jednak mówi nam o doskonałości w kontekście wezwania do miłości, szczególnie miłowania naszych nieprzyjaciół. To jest samo sedno doskonałości – miłość tych którzy nas nienawidzą. Doskonałość w miłości nie jest stanem danym raz na zawsze i od razu w pełni. To stopniowe otwieranie swego serca na drugiego człowieka szczególnie tam gdzie wydaje się to niemożliwe. Jeśli miłujecie tych co was miłują cóż za nagrodę mieć będziecie? pyta i nas Jezus. Nie spodziewajmy się nagrody tutaj na ziemi, być może nasze wysiłki zostaną niezauważone lub zignorowane. Ale Pan Bóg, który widzi w ukryciu odda Tobie. Twoim zamiarem nie powinno być tylko ukazanie swojej wyrozumiałości i dojrzałości, byś w ten sposób nie karmił Twojej pychy, ale przede wszystkim pragnienie, by stać się jak Ojciec, który jest doskonały. On nas zaprasza byśmy nieustannie odkrywali w Nim nasze podobieństwo. Jak rozumiesz doskonałość? Gdzie w Twoim życiu ona się realizuje, a gdzie nie? Kiedy możesz powiedzieć, że naprawdę kochasz ludzi, a kiedy robisz to, dlatego że musisz?

Rozmowa końcowa.

Porozmawiaj z Jezusem jak z przyjacielem o tym, co było ważne dla Ciebie w tej medytacji. Odmów „Ojcze nasz”.

 

Bal DA KUL

Duszapasterstwo Akademickie KUL serdecznie zaprasza w sobotę 25 lutego na kolejny Bal! Tym razem zachęcamy do przebrania się za postacie z bajek 😉 Bal odbędzie się w sali GG 47 (Stara Aula), początek o godz. 19.00. Wstęp: 7zł osoba, 10zł para.

WYDARZENIE NA FB

16667787_1308552995850212_514036964_o

Rozważania na VI Niedzielę Zwykłą

Mt 5,20-22a.27-28.33-34a.37, VI NIEDZIELA ZWYKŁA, ROK A

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: «Nie zabijaj», a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. Słyszeliście, że powiedziano: «Nie cudzołóż». A Ja wam powiadam : Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już w swoim sercu dopuścił się z nią cudzołóstwa. Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: «Nie będziesz fałszywie przysięgał», «lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi». A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi”.

 

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: prosić o łaskę, aby wszystkie moje zamiary, czyny i prace skierowane były wyłącznie ku służbie i chwale Boga (można też użyć własnej modlitwy o czystość intencji).

Obraz do medytacji: zobacz sytuację ze swojego życia, kiedy ostatnio kierowałeś się sercem.

Prośba do tej medytacji: proś o otwarcie serca na Boga.

 

1) Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszy…

Jezus przestrzega nas byśmy byli bardziej sprawiedliwi niż uczeni w Piśmie i faryzeusze. Jednak oni świetnie znają prawo i nieraz zwracali uwagę Jezusowi, że nie postępuje zgodnie z nim. Do jakiej sprawiedliwości zatem Jezus nas zaprasza? Zapewne chodzi Mu o sprawiedliwość, która wykracza poza ogólnie, urzędowo przyjęte normy i prawa relacji międzyludzkich. Zaprasza nas do sprawiedliwości serca, która nie ma miary, ponieważ człowiek jest zdolny bezinteresownie poświęcić się, a nawet oddać swoje życie dla innych. Gdzie w moim życiu kieruję się tylko literą prawa i w ten sposób usprawiedliwiam się i uspokajam serce, by nie robić nic więcej? Gdzie czuję się zaproszony, by przekraczać siebie i pójść za głosem serca?

 

2) Nie zabijaj, nie cudzołóż…

Te przykazania znamy aż za dobrze. Jezus przytacza je i nadaje im inny, głębszy sens. Zło zaczyna się w sercu, z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa… (Mk 7, 21). Jezus chce byśmy uświadomili sobie, jak rodzi się grzech. To o czym mówią przykazania to ostatnie ogniwo w łańcuchu naszej grzeszności, a zaczyna się to wszystko w naszym sercu. Chroniąc serce chronimy się przed popełnieniem grzechu. Na ile znam swoje serce? Co mogę o nim powiedzieć? Jak radzę sobie z uczuciami, które się w nim pojawiają? Nieustannie powinienem zapraszać Jezusa do mojego serca, by był Panem tego co się w nim rodzi.

 

 

3) Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie

Jesteśmy zaproszeni przez Jezusa do tego, by mówić w sposób prosty i jasny. Jest to dla nas duże wyzwanie, ponieważ w mowie często wyrażamy życzeniowy obraz rzeczywistości i składamy obietnice bez pokrycia. Mówimy nie o tym co jest i jak jest, ale co chcielibyśmy by było. Tylko słowo Boga kreuje, tworzy rzeczywistość. Dlatego gwarantem naszych obietnic jest On sam, Jego łaska na którą mamy się otworzyć. Prawda ukryta jest w naszych sercach, gdzie odnajdujemy siebie słabymi. Tylko stanięcie w szczerości serca otwiera mnie na Bożą łaskę i uzdalnia, by podjąć wyzwania jakie niesie życie. Kiedy ostatnio coś komuś obiecywałem i jaki był tego efekt? Na kim lub czym opieram swoje przysięgi i postanowienia? Czy w mojej mowie trzymam się faktów czy nie „rozciągam” prawdy? Jeśli tak to gdzie?

Rozmowa końcowa.

Porozmawiaj z Jezusem jak z przyjacielem o tym, co było ważne dla Ciebie w tej medytacji. Odmów „Ojcze nasz”.

Msza św. w intencji Ś.P. Abpa Józefa Życińskiego

W piątek 10 lutego 2017 r. o godz. 12.30 w Kościele Akademickim zostanie odprawiona Msza św. w intencji Ś.P. Abpa Józefa Życińskiego, profesora i Wielkiego Kanclerza KUL. Eucharystii przewodniczyć będzie oraz homilię wygłosi Prorektor ds. Nauki i Kontaktów Międzynarodowych dr hab. Marcin Tkaczyk OFMConv., prof. KUL.

Serdecznie zapraszamy do wspólnej modlitwy w szóstą rocznicę śmierci Księdza Arcybiskupa.

Rozważania na V Niedzielę Zwykłą

Mt 5,13-16, V NIEDZIELA ZWYKŁA, ROK A


Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzu­cenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto po­łożone na górze. Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu.
Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie”.

 

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: prosić o łaskę, aby wszystkie moje zamiary, czyny i prace skierowane były wyłącznie ku służbie i chwale Boga (można też użyć własnej modlitwy o czystość intencji).

Obraz do medytacji: zobacz sytuację ze swojego życia, gdy postawa drugiego człowieka rozradowała Cię tak bardzo, że wielbiłeś za to Boga.

Prośba do tej medytacji: proś o świadomość bycia świadkiem Jezusa.

 

1) Wy jesteście solą ziemi

Jezus w przypowieści przyrównał apostołów do soli, do czegoś co w naszym codziennym życiu nadaje nowy smak potrawie, konserwuje ją. Istotą soli jest to, że zmienia, wyostrza smak lub chroni przed zepsuciem, jeśli tego nie robi to traci swój jedyny walor, a przez to sens istnienia. Co dla mnie oznacza być solą? Jaki smak nadaje moja obecność w rodzinie, miejscu nauki, pracy, odpoczynku? Przyjrzyj się swojej postawie i zobacz to na przykładzie konkretnych relacji. Czy nie boisz się czasami, że bycie solą ziemi będzie oznaczać dla niektórych osób, że stajesz się „solą w oku”?

2) Wy jesteście światłem świata

Twoja postawa wierności Jezusowi jest jak światło, które przez Ciebie świeci. Wobec tego światła ludzie będą musieli się określić, pokazać po której stoją stronie, za kim lub czym się opowiadają. Przy Tobie ludzie mają zobaczyć w prawdzie swoje motywacje i pragnienia. Nie zawsze są to rzeczy, które chcą widzieć i sobie uświadamiać. Czy ludzie wiedzą, że jesteś osobą wierzącą w Jezusa? Jakie to w Tobie wywołuje uczucia? Czy czujesz się przez to cały czas „na świeczniku”, skrępowany i obserwowany? Co Cię krępuje i nie pozwala być sobą?

 

3) Chwalili Ojca waszego który jest w niebie

Bycie światłem dla ludzi, solą ziemi nie jest udowadnianiem czy utwierdzaniem się w swojej doskonałości i wyjątkowości. Mamy często zapisane w naszych głowach i sercu, że bycie chrześcijaninem oznacza przede wszystkim dawanie dobrego przykładu. Bardziej nas ten fakt koncentruje niż to jaki obraz Boga poznaje człowiek, który na mnie patrzy, rozmawia ze mną, pracuje lub studiuje. Nie mamy stawać się niedościgłym wzorem, ideałem do którego nawet nie sposób się porównać. Spróbuj być obserwatorem samego siebie przez jeden dzień Twojego życia – jakiego Boga poznają ludzie patrząc na Ciebie? Po jakim Twoim geście, zachowaniu ktoś mógłby uznać, że Bóg rzeczywiście jest dobry? Czy Twoją życiową postawą pokazujesz, że Bóg kocha człowieka? W jaki sposób?

Rozmowa końcowa.

Porozmawiaj z Jezusem jak z przyjacielem o tym, co było ważne dla ciebie w tej medytacji. Odmów „Ojcze nasz”.

Rozważania na IV Niedzielę Zwykłą

Mt 5,1–12a, IV NIEDZIELA ZWYKŁA, ROK A

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami:
„Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni, którzy płaczą, albowiem oni będą pocieszeni.
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy mówią kłamliwie wszystko złe na was z mego powodu. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie”.
 

 

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: prosić o łaskę, aby wszystkie moje zamiary, czyny i prace skierowane były wyłącznie ku służbie i chwale Boga (można też użyć własnej modlitwy o czystość intencji).

Obraz do medytacji: zobacz Jezusa, który przemawia do tłumów. Przyjrzyj Mu się uważnie, kiedy wypowiada kolejne błogosławieństwa.

Prośba do tej medytacji: proś o zaufanie Jego słowu.

1) Jezus

Jezus przeżył osobiście wszystkie błogosławieństwa. Był Synem Boga, co prowadziło Go do głębokiego pokoju serca. Był Królem, a Jego panowanie polegało na służbie i znoszeniu cierpienia dla sprawiedliwości. Wszystko było Mu poddane, bo był cichy i pokornego serca. Nie musiał wybaczać, bo nigdy nie potępiał. Kiedy mówisz o czymś z własnego doświadczenia to jesteś przekonany o prawdziwości swoich słów. To czy przyjmą je inni zależy od tego czy Ci zaufają. Jesteśmy zaproszeni, by uwierzyć Mu na słowo. Czy łatwo jest Ci przyjąć Jego błogosławieństwa? Co w postawie Jezusa najbardziej Cię urzeka, zachwyca, a co jest trudne, niezrozumiałe dla Ciebie?

2) Inni 

Człowiek żyjący zgodnie z błogosławieństwami trwa w jedności z Bogiem. Tak Jezus mówi do tych, którzy doświadczają w swoim życiu smutku, cierpienia, są wytrwali w doświadczeniach, wybaczają i nie skarżą się na swój los. Świat podpowiada proste rozwiązania, które sprowadzają się do unikania bólu, cierpienia, rozczarowań. Każdy kto żyje zgodnie z logiką Boga wystawiony jest na cierpienie, ból, rozczarowanie, ale przeżywa je razem z Nim. Razem z Nim umiera dla siebie i razem z Nim zmartwychwstaje. Przyjrzyj się ludziom wokół, czy są tacy którzy żyją błogosławieństwami? Choć jednym z nich? Proś o łaskę zauważania takich osób w Twoim życiu.

3) Ja

W obliczu wyzwania, próby widzimy w prawdzie naszą wiarę. Stosunkowo łatwo jest twierdzić, że wierzę kiedy mnie to nic nie kosztuje, nie jest dla mnie wyzwaniem, przekroczeniem siebie. Mam sławić Boga tym czym żyje, co mnie spotyka, ponieważ każde doświadczenie można odczytać w świetle łaski. Moje życie opiera się na relacji z Nim, na współpracy z Jego miłością. Wszystko zatem zależy od punktu odniesienia. Co jest środkiem, centrum mojego życia? Na czym je buduję, opieram? Jeżeli symbolem mojego życia byłby dom, mój pokój to jaka jego część stanowiłaby relację z Bogiem?

Rozmowa końcowa
Porozmawiać z Jezusem jak przyjaciel z przyjacielem o tym co szczególnie dotknęło Cię na tej modlitwie. Na koniec odmów Ojcze nasz.

 

Rozważania na III Niedzielę Zwykłą

Mt 4,12-23, III NIEDZIELA ZWYKŁA, ROK A

Gdy Jezus posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza:
„Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego. Droga morska, Zajordanie, Galilea pogan! Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło”.
Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: „Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie”.
Gdy Jezus przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci, Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: „Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi”. Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim.
A gdy poszedł stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci, Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu.

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: prosić o łaskę, aby wszystkie moje zamiary, czyny i prace skierowane były wyłącznie ku służbie i chwale Boga (można też użyć własnej modlitwy o czystość intencji).

Obraz do medytacji: zobacz jak Jezus przechodzi obok jeziora i zaprasza Jakuba i Jana by poszli za Nim. Możesz zobaczyć siebie w podobnej scenie, gdy pracujesz, uczysz się i Jezus zaprasza Ciebie do pójścia za Nim.

Prośba do tej medytacji: proś o gotowość serca do nawrócenia i pójścia za Jezusem.

1) Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie

Jezus, po swoim chrzcie głosił Dobrą Nowinę, bo na to został posłany. Tak miały się spełnić słowa proroka Izajasza, który zapowiedział że mieszkańcy Kafarnaum ujrzą światło wielkie. Jezus, jako światło jako Ten który rozświetla ciemności na drodze życia człowieka. Trudno zwrócić uwagę na ciemności w jakich żyję, dopóki nie spotkam się ze światłem. Ewangelista Marek w szóstym rozdziale przytacza słowa Jezus: Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność! Kto lub co rozświetla drogę mojego życia? Czy zapraszam Jezusa, by rozświetlał ciemności mojego serca? Gdzie chodzę po omacku?

 

2) Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie

Nawracajcie się to początek nauczania Jezusa. Do nawracania nawoływał też Jan Chrzciciel, który zapowiadał przyjście Mesjasza. Nawracamy się, czyli zwracamy się ku Bogu, kiedy mamy świadomość Jego bliskości. Wtedy nasze serce naturalnie Go szuka, lgnie do Niego. Czyli najpierw muszę uświadomić sobie, że On jest blisko, bliżej mnie niż ja sam siebie jak mówił św. Augustyn i ta myśl, pragnienie spotkania zwraca mnie ku Niemu i powoduje że żyję w królestwie niebieskim, że doświadczam go w sobie. Co jest mi teraz najbliższe? Do czego lgnie moje serce? Czy jest to Pan Bóg?

3) Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi

Jezus szuka i zaprasza do swojej misji ludzi, przyszłych apostołów. Przechodząc obok jeziora Galilejskiego widzi pracujących rybaków i mówi im by poszli za Nim. Oni w jednej chwili zostawiają swoją pracę i idą za Jezusem. Być może skłoniła ich obietnica, którą po części rozumieli, byli przecież rybakami. Jednak Jezus obiecał im że zostaną rybakami ludzi. To musiało intrygować i pociągać. Bóg wykorzystuje nasze dary i talenty do głoszenia przez nas Dobrej Nowiny. Nie zabiera nam nic z tego co umiemy i kim jesteśmy, ale chce nam w tym błogosławić, umacniać i mnożyć nasze dary tak by jeszcze bardziej i pełniej służyły innym. Jak w Twoim życiu przez to co robisz możesz głosić Ewangelię? Czy oczekujesz jakiegoś niezwykłego daru w wypełnianiu tej misji? Czy doceniasz to co masz i czy chcesz się tym dzielić?

Rozmowa końcowa.

Porozmawiaj z Jezusem jak z przyjacielem o tym, co było ważne dla ciebie w tej medytacji. Odmów „Ojcze nasz”.

Rekolekcje Ignacjańskie – Fundament

Już dzisiaj ogłaszamy, że w dniach 10-15 lutego 2017 DA KUL organizuje Rekolekcje Ignacjańskie – Fundament! Jeśli chcecie zobaczyć czym są rekolekcje w milczeniu, pobyć z Bogiem w ciszy czy poznać duchowość ignacjańską i nauczyć się medytować Słowo Boże, to już dziś zarezerwujcie sobie czas. Zapisy do 31 stycznia 2017r u duszpasterzy akademickich wraz zaliczką w wysokości 50zł. Zapisy osobiście lub mailowo: [email protected], xmichalsj@gmail.com, [email protected]

fundament-2017-2

  1. Fundament Ćwiczeń Duchowych rozpoczyna się w piątek 10 lutego o godzinie 18.00 a kończy w środę 15 lutego około godziny 13.00. W piątek od godziny 15.00 będzie można się zakwaterować.
  2. Ważnym elementem rekolekcji jest odseparowanie się od bieżących spraw. Stąd rekolekcje są w milczeniu. Ważne, aby być gotowym na mieszkanie z osobami, których się nie zna, na wyłączenie telefonu komórkowego i wszelkiego rodzaju niepotrzebnego kontaktu tak, aby dobrze przeżyć czas rekolekcji.
  3. W czasie rekolekcji każdego dnia jest przewidziana: Msza Święta, Adoracja Najświętszego Sakramentu, 3-4 medytacje; jedna lub dwie konferencje; rozmowa z osobą towarzyszącą o tym, jak przeżywa się czas rekolekcji; obowiązkowy spacer.
  4. Zachęcamy, by skorzystać z sakramentu pojednania przed przyjazdem na rekolekcje lub po rekolekcjach. Jeśli ktoś będzie chciał skorzystać ze spowiedzi w czasie rekolekcji to proszony jest o indywidualny kontakt z jednym z księży, gdyż nie będzie oddzielnego czasu na sakrament pojednania.
  5. Koszt rekolekcji to 250 zł. Prosimy o wpłacenie zaliczki w wysokości 50 zł przy zapisach przed przyjazdem. Reszta będzie pobierana po przyjeździe w recepcji. Cena nie pokrywa całości rekolekcji. Stąd jeśli ktoś ma taką możliwość to może wpłacić większą sumę pieniędzy.

Co ze sobą zabrać na rekolekcje:
– Pismo św. Starego i Nowego Testamentu;
– notatnik i coś do pisania;
– przydatny może być budzik;
– ubranie dostosowane do warunków atmosferycznych pamiętając, że zwykle człowiek nie poruszając się zbyt dużo może odczuwać chłód, czyli potrzebne mogę być ciepłe rzeczy;
– jeśli bierze się jakieś leki to również zapas leków na czas rekolekcji;

Rozważania na II Niedzielę Zwykłą

J 1,29-34, II NIEDZIELA ZWYKŁA, ROK A

Jan zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: «Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi».
Jan dał takie świadectwo: « Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: «Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym».
Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym”.

 

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: prosić o łaskę, aby wszystkie moje zamiary, czyny i prace skierowane były wyłącznie ku służbie i chwale Boga (można też użyć własnej modlitwy o czystość intencji).

Obraz do medytacji: Jan rozpoznaje Jezusa.

Prośba do tej medytacji: proś o wiarę, by w każdy człowieku dostrzec dobro, obecność Boga.

 

1) Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata

Jezus został nazwany barankiem. To zwierze pozwala się prowadzić, jest posłuszne. On przez swoje posłuszeństwo nas zbawił, zapewnił nam życie wieczne. To dzięki Jego wierności zgładził nasze grzechy. Jezus zaprasza nas byśmy poszli za Nim, naśladowali Go w posłuszeństwie Ojcu. Przekonuje nas o tym w Ewangelii Łukasza: Przez swoją wytrwałość zbawicie dusze wasze. Jak ja rozumiem posłuszeństwo? Do czego teraz Bóg mnie zaprasza? W czym mam być wytrwały?

 

2) Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym

Jan Chrzciciel został posłany przez Boga, by chrzcić wodą. Jednocześnie cały czas oczekiwał Tego, którego miał zapowiadać swoją misją, a który miał chrzcić Duchem Świętym. Każdego dnia kiedy angażował się w swoją misję jednocześnie spodziewał się przyjścia Mesjasza. Każdy dzień który rozpoczynam może być dniem w którym spotkam Jezusa w drugim człowieku w rodzinie, na uczelni, na ulicy czy w pracy. Czy mam świadomość, że On może przyjść w każdej chwili mojego życia? Czy jest we mnie pragnienie takiego spotkania? Kiedy ostatnio w drugim człowieku doświadczyłem obecności Jezusa?

 

3) Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym

Jan Ewangelista napisał o Janie Chrzcicielu podobnie jak napisał o sobie, gdy przybiegł do groty w której Jezus był pochowany i w której zmartwychwstał: Ujrzał i uwierzył. Zobaczył raz i wystarczyło mu to, by uwierzyć do końca. Dziś niektórzy ludzie twierdzą, że gdyby Jezus chodził po ziemi i można byłoby z Nim porozmawiać na pewno łatwiej byłoby uwierzyć. Jednak przecież wielu współczesnych Jezusowi przeszło obok Niego obojętnie, pomimo tego że Go spotkali, rozmawiali z Nim i widzieli cuda jakie zdziałał. Co musiałoby się wydarzyć, żebym naprawdę uwierzył? Z czego wynika moja niepewność w wierze? Jak bardzo się zaangażowałem, by rozjaśnić to co niepewne? Czy ta niepewność nie jest dla mnie usprawiedliwieniem nicnierobienia z wiarą, a przez to i ze swoim życiem?

 

Rozmowa końcowa.

Porozmawiaj z Jezusem jak z przyjacielem o tym, co było ważne dla ciebie w tej medytacji. Odmów „Ojcze nasz”.

 

Duszpasterstwo Akademickie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
 
ul. I. Radziszewskiego 7
20 - 039 Lublin