Aktualności

Nowa strona DA KUL

Informujemy, że ruszyła nowa strona DA KUL, która jest dostępna pod adresem da.kul.pl lub poprzez stronę główną Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego kul.pl Od tej pory wszystkie aktualności będą pojawiać się na nowej stronie. Serdecznie zapraszamy.

Rozważania na Niedzielę Palmową

Kontemplacja Drogi Krzyżowej i śmierci Jezusa

Mt 27, 32-50, 9 IV 2017

Wychodząc spotkali pewnego człowieka z Cyreny, imieniem Szymon. Tego przymusili, żeby niósł krzyż Jezusa. Gdy przyszli na miejsce zwane Golgotą, to znaczy Miejsce Czaszki, dali Mu pić wino zaprawione goryczą. Skosztował, ale nie chciał pić. 
Gdy Go ukrzyżowali, rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy. I siedząc, tam Go pilnowali. A nad głową Jego umieścili napis z podaniem Jego winy: To jest Jezus, król żydowski. Wtedy też ukrzyżowano z Nim dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej stronie.
Ci zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali Go i potrząsali głowami, mówiąc: Ty, który burzysz przybytek i w trzech dniach go odbudowujesz, ocal sam siebie; jeśli jesteś Synem Bożym, zejdź z krzyża. Podobnie arcykapłani z uczonymi w Piśmie i starszymi, szydząc, powtarzali: Innych wybawiał, siebie nie może wybawić. Jest królem Izraela: niechże teraz zejdzie z krzyża, a uwierzymy w Niego. Zaufał Bogu: niechże Go teraz wybawi, jeśli Go miłuje. Przecież powiedział: Jestem Synem Bożym. Tak samo lżyli Go i złoczyńcy, którzy byli z Nim ukrzyżowani.
Od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: Elí, Elí, lemá sabachtháni? To znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? Słysząc to, niektórzy ze stojących tam mówili: On Eliasza woła. Zaraz też jeden z nich pobiegł i wziąwszy gąbkę, napełnił ją octem, włożył na trzcinę i dawał Mu pić. Lecz inni mówili: Poczekaj! Zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, aby Go wybawić. A Jezus raz jeszcze zawołał donośnym głosem i wyzionął ducha.

 

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: prosić o łaskę, żeby wszystkie moje zamiary, czyny i prace skierowane były wyłącznie ku służbie i chwale Boga (można też użyć własnej modlitwy o czystość intencji). 

Historia ewangeliczna. Wprowadzenie 1. Przypomnieć sobie historię tego, co mam kontemplować. Jezus niesie krzyż na Golgotę, tam zostaje na nim ukrzyżowany i umiera.

Obraz. Wprowadzenie 2. Ustalenie miejsca jakby się je widziało. Tutaj widzieć wzgórze Golgoty.

Prośba szczegółowa. Wprowadzenie 3. Prosić o to, czego chcę. Tutaj prosić o dogłębne poznanie Pana, który dla mnie stał się człowiekiem, abym go więcej kochał i więcej szedł w jego ślady.

 

 

Punkt 1.

Widzieć Jezusa, Jego Matkę i pozostałe osoby, które są przy Nim, możesz zobaczyć wśród nich siebie. Zastanowić się [nad tym wszystkim], aby pożytek jakiś duchowny wyciągnąć z takiego widoku.

Punkt 2.

Słuchać, co mówi Jezus i pozostałe osoby. Może i ty się odzywasz. Zastanowić się [nad tym wszystkim], aby pożytek jaki wyciągnąć ze słów tych osób.

Punkt 3.

Patrzeć, co czyni Jezus, Maryja, jak reagują pozostali. Jak Ty się zachowujesz. A potem zastanowić się [nad tym wszystkim], aby pożytek jaki wyciągnąć z każdej z tych rzeczy.

 

Rozmowa końcowa. Na końcu przeprowadzić rozmowę, myśląc o tym, co mogę powiedzieć ukrzyżowanemu Jezusowi. Prosić wedle wewnętrznego odczucia o to, co pomaga więcej do wstępowania w ślady i do większego naśladowania ukrzyżowanego Pana naszego. Odmówić Ojcze nasz.

 

Rozważania na V Niedzielę Wielkiego Postu

J 11,3-7.17.20-27.33b-45, V NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU, ROK A
Siostry Łazarza posłały do Jezusa wiadomość: „Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz”. Jezus usłyszawszy to rzekł: „Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą”. A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza.
Mimo jednak że słyszał o jego chorobie, zatrzymał się przez dwa dni w miejscu pobytu. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: „Chodźmy znów do Judei”. Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. Kiedy zaś Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta rzekła do Jezusa: „Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i te­raz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga”. Rzekł do niej Jezus: „Brat twój zmartwychwstanie”. Rzekła Marta do Niego: „Wiem, że zmartwychwstanie w cza­sie zmartwychwstania w dniu ostatecznym”. Rzekł do niej Jezus: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?” Odpowiedziała Mu: „Tak, Panie! Ja wciąż wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat”. Jezus wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: „Gdzieście go położyli?”. Odpowiedzieli Mu: „Panie, chodź i zobacz”. Jezus zapłakał. A Żydzi rzekli: „Oto jak go miłował”. Niektórzy z nich powie­dzieli: „Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?”. A Jezus ponownie okazując wzruszenie głębokie przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus rzekł: „Usuńcie kamień”. Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: „Panie, już cuch­nie. Leży bowiem od czterech dni w grobie”. Jezus rzekł do niej: „Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?”. Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: „Ojcze, dziękuję Ci, żeś Mnie wy­słuchał. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwie­rzyli, żeś Ty Mnie posłał”. To powiedziawszy, zawołał donoś­nym głosem: „Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!”. I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawi­nięta chustą. Rzekł do nich Jezus: „Rozwiążcie goi pozwólcie mu chodzić”. Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.

 

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: prosić o łaskę, aby wszystkie moje zamiary, czyny i prace skierowane były wyłącznie ku służbie i chwale Boga (można też użyć własnej modlitwy o czystość intencji).

Obraz do medytacji: spróbuj wyobrazić sobie tę scenę, kiedy Jezus wskrzesza Łazarza. Możesz zamiast Łazarza zobaczyć tam siebie.

Prośba do tej medytacji: Proś o wolność serca wobec tego co Bóg zamierza.

 

1) Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej!
Jezus jest Panem czasu i każdej sytuacji. Może zrobić wszystko. To On decyduje co i kiedy się stanie, jak to miało miejsce w przypadku wskrzeszenia Łazarza. Jednak wszystko co robi, robi na większą chwałę Boga. Jaki jest cel mojego działania? Jak ja rozumiem chwałę Bożą? Co się dzieje w moim życiu, gdy próbuję wszystko „trzymać w garści”, nad wszystkim panować? Czy czuję się spokojny mając perspektywę, że jestem w Bożych rękach i moje życie nie do końca zależy ode mnie? Co mi w tym przeszkadza?

 

2) Brat twój zmartwychwstanie

Jezus zapewnia Marię, że jej brat zostanie wskrzeszony. Kiedy ona wyznała wiarę w zmartwychwstanie, Jezus jej mówi, że to On jest zmartwychwstaniem i życiem, i każdy choćby umarł to żyć będzie. Każdy kto wierzy w Niego będzie żył wiecznie. Jezus nam to nieustannie powtarza, a my kiwamy głowami w geście zrozumienia. Jednak kiedy dotyka nas osobista tragedia, odchodzi ktoś bliski to często nasza rozpacz, żałoba nie ma granic, tak jakby po drugiej stronie życia rzeczywiście nic nie było. Cała nasza wiara w Jezusa zostaje zakwestionowana, nie pamiętamy Jego słów, a jeszcze trudniej jest nam nimi żyć. Co mogę powiedzieć o Jezusie? Czy jest On rzeczywiście dla mnie zmartwychwstaniem i życiem? Jeśli nie to kim jest?

 

3) Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!

Łazarz zostaje wskrzeszony przez Jezusa. Powstał z martwych, choć leżał w grobie już cztery dni. Mocą Chrystusa wszystko jest możliwe. Symbol grobu i powiązania ciała jest bardzo wymowny. Podniesienie z upadków, słabości, grzechów – wszystkiego co nas krępuje, więzi możliwe jest tylko mocą Chrystusa. Łazarz stał się świadkiem mocy Boga. Jego wskrzeszenie stało się wielkim świadectwem wiary wobec ludzi, którzy tam byli. Bóg nieustannie kieruje do każdego z nas to zawołanie, którym zwrócił się do Łazarza. Warto tutaj wstawić swoje imię i wypowiedzieć na głos te słowa: Moniko, Marto, Janku, Piotrze, wyjdź na zewnątrz! Powtarzaj te słowa i zaproś w to Ducha Świętego.

 

Rozmowa końcowa.

Porozmawiaj z Jezusem jak z przyjacielem o tym, co było ważne dla Ciebie w tej medytacji. Odmów „Ojcze nasz”.

MAGIS 2017

00d5c8_f44e1d655f514af3b2f26ee68751b4de-mv2

Rozpoczęły się zapisy na MAGIS Central Europe 2017, czyli międzynarodowe spotkanie młodych z jezuickich duszpasterstw, które odbędzie się w dniach 14-23 lipca 2017 roku! MAGIS to spotkanie młodych (18-30 lat) z całej Europy zainteresowanych duchowością ignacjańską. Jest to okazja do przeżycia przygody na trzech płaszczyznach: indywidualnego rozwoju, relacji z ludźmi i dialogu międzykulturowego.

Spotkanie składa się z dwóch części: eksperymentów ignacjańskich (14-20.07) w różnych rejonach Czech, Austrii, Węgier, Kosowa, Polski, Słowacji i Słoweni oraz wspólnego spotkania podsumowującego w Pradze (20-23.07)

Więcej informacji o tym czym jest MAGIS znajdziecie na stronie: https://www.magis2017.org/

Zapisy do 15.05 u o. Pawła Buckiego osobiście lub mailowo: pawel.bucki@jezuici.pl. Koszt 120 euro + dojazd.

Serdecznie zapraszamy do udziału!

A3_magis2017_internet

Punkta na IV Niedzielę Wielkiego Postu

J 9,1.6–9.13–17.34–38, IV NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU, ROK A

Jezus przechodząc ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: „Idź, obmyj się w sadzawce Siloe”, co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: „Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?”. Jedni twierdzili: „Tak, to jest ten”, a inni przeczyli: „Nie, jest tylko do tamtego podobny”. On zaś mówił: „To ja jestem”. Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A dnia tego, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: „Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę”. Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: „Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu”. Inni powiedzieli: „Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?”. I powstało wśród nich rozdwojenie. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: „A ty, co o Nim myślisz w związku z tym, że ci otworzył oczy?” Odpowiedział: „To jest prorok”. Na to dali mu taką odpowiedź: „Cały urodziłeś się w grzechach, a śmiesz nas pouczać?”. I precz go wyrzucili. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go rzekł do niego: „Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?”. On odpowiedział: „A któż to jest. Panie, abym w Niego uwierzył?”. Rzekł do niego Jezus: „Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie”. On zaś odpowiedział: „Wierzę, Panie!” i oddał Mu pokłon.

 

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: prosić o łaskę, aby wszystkie moje zamiary, czyny i prace skierowane były wyłącznie ku służbie i chwale Boga (można też użyć własnej modlitwy o czystość intencji).

Obraz do medytacji: zobacz jak Jezus uzdrawia niewidomego.

Prośba do tej medytacji: proś o mocną wiarę działania Boga w Twoim życiu.

1) On więc odszedł, obmył się i wrócił widząc

Jezus przywraca wzrok niewidomemu od urodzenia. Robi to w sposób niecodzienny, nakłada błoto wymieszane ze swoją śliną na jego oczy i każe mu się umyć. Ten człowiek mógł powiedzieć Jezusowi, że to niedorzeczne, że tego nie zrobi, jednak nie miał nic do stracenia i Mu zaufał. Duch Święty który nieustannie przychodzi do naszego serca prowadzi nas tak jak chce, jeśli pozwolimy Mu na to. Czy jestem wrażliwy na działanie Ducha Świętego we mnie? Kiedy dałem się Jemu poprowadzić, poszedłem za Jego natchnieniem? Kiedy uznałem, że to do czego mnie zaprasza jest niemożliwe lub nielogiczne?

2) Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu

Kiedy przyprowadzono człowieka, który dopiero co odzyskał wzrok do faryzeuszów oni od razu wydali werdykt. To, co się stało nie może być od Boga, ponieważ zostało uczynione w szabat. Nic co pochodzi od Boga nie może stać się w ten dzień, nawet pomoc bliźniemu. Czy Bóg dopuszcza łamanie moich świętości i pobożności, by uratować drugiego człowieka? Gdzie trudno mi przekroczyć siebie, swoje wyobrażenia, sądy, opinie wobec drugiego człowieka i zareagować sercem? Czy moja pobożność prowadzi mnie do większej wrażliwości na człowieka obok i otwiera oczy serca czy raczej zamyka je przez sztywne reguły i zasady?

3) To jest prorok!

Niewidomy od urodzenia, choć nie znał Jezusa jako Boga to przez to, co Jezus zdziałał w Jego życiu nie bał się o Nim świadczyć. Było to świadectwo oczywiste – uważał że skoro uczynił taką rzecz dla niego to musi być prorokiem. Osobiste doświadczenie cudu czyni mnie świadkiem. Wiele cudów, tych mniejszych i większych wydarzyło się w życiu każdego z nas. Czy cały czas mam wątpliwości skąd one pochodziły, kto był ich przyczyną? Czy może próbuję je sobie wytłumaczyć, zrozumieć tak by nie wymagały ode mnie jasnej deklaracji, świadectwa i nawrócenia?

Rozmowa końcowa.

Porozmawiaj z Jezusem jak z przyjacielem o tym, co było ważne dla Ciebie w tej medytacji. Odmów „Ojcze nasz”.

Akademicka Droga Krzyżowa

W piątek, 31.03, o godz. 18.00 spod  naszego kościoła wyruszy Akademicka Droga Krzyżowa. Po Drodze Krzyżowej w Kościele Akademickim odbędzie się czuwanie z relikwiami Drzewa Krzyża Świętego.

17457789_1591558480862213_1820958918697968568_n

DKiM: spotkanie z Pawłem Królikowskim

DA KUL zaprasza na kolejne spotkanie z cyklu Duchowość Kobiety i Mężczyzny. Tym razem naszym gościem będzie pan Paweł Królikowski. Spotkanie pod tytułem “Trudny wybór… o miłości w życiu i w serialu” odbędzie się we wtorek 28 marca o godz. 20.00 w sali C-101 (I piętro Collegium Jana Pawła II, Al. Racławickie 14) UWAGA ZMIANA SALI!

Wydarzenie na FB: https://www.facebook.com/events/1544576485555262/

Duchowość KiM Trudny wybór

Rozważania na III Niedzielę Wielkiego Postu

J 4,5-15.19b-26.39a.40-42  III NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU, ROK A

Jezus przybył do miasteczka samarytańskiego, zwanego Sychar, w pobliżu pola, które Jakub dał synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy studni. Było to około szóstej godziny. Nadeszła tam kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: „Daj Mi pić”. Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta dla zakupienia żywności.
Na to rzekła do Niego Samarytanka: „Jakżeż Ty będąc Żydem prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić?” Żydzi bowiem nie utrzymują stosunków z Samarytanami. Jezus odpowiedział jej na to: „O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: «Daj Mi się napić», prosiłabyś Go wówczas, a dałby ci wody żywej”. Powiedziała do Niego kobieta: „Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Jakuba, który dał nam tę studnię, z której pił i on sam, i jego synowie, i jego bydło?” W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: „Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku życiu wiecznemu”. Rzekła do Niego kobieta: „Daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga”.Odpowiedział jej Jezus: „Wierz Mi, niewiasto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, owszem, już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, i takich to czcicieli chce mieć Ojciec. Bóg jest duchem; potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie”. Rzekła do Niego kobieta: „Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko”. Powiedział do niej Jezus: „Jestem Nim Ja, który z tobą mówię”.
Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety świadczącej: „Powiedział mi wszystko, co uczyniłam”. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich pozostał. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło na Jego słowo, a do tej kobiety mówili: „Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, na własne bowiem uszy usłyszeliśmy i jesteśmy przekonani, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata”.

 

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: prosić o łaskę, aby wszystkie moje zamiary, czyny i prace skierowane były wyłącznie ku służbie i chwale Boga (można też użyć własnej modlitwy o czystość intencji).

Obraz do medytacji: bądź przy spotkaniu Jezusa z Samarytanką przy studni. Możesz zamiast niej zobaczyć tam siebie.

Prośba do tej medytacji: proś o odkrycie w sercu, że wszystkie Twoje źródła są w Nim.

 

 

1) Studnia

Studnia dla współczesnych Jezusowi była miejscem życia, ponieważ dawała to co najważniejsze – wodę. Jezus spotyka Samarytankę przy źródle, czeka na nią w miejscu, które daje jej życie. Studnię możemy przyrównać do miejsca, które nadaje sens naszemu życiu. I my spotykamy Jezusa na naszych drogach, przy naszych studniach skąd czerpiemy to, co niezbędne do życia. Co jest moim źródłem, pasją, tym co mnie niesie, nadaje sens codzienności? Gdzie są moje studnie? Jak często z nich korzystam? Co mi one dają?

 

2) Daj mi pić

Jezus prosi Samarytankę, by Go napoiła, mówi daj mi pić!, co może znaczyć daj mi posmakować tego co jest twoim życiem, podziel się nim ze Mną. Pozwól mi poznać to, co cię karmi. Jednak dobrze wiemy, że nie poimy się tylko czystą, zdrową wodą. Korzystamy też ze źródeł, które nas trują. W życiu jesteśmy pociągani tak w stronę dobra jak i zła, coś nas wznosi ku niebu i coś z niego ściąga. Wszystko to składa się na sens naszego życia i tym właśnie gasimy nasze pragnienie. Zaproś Jezusa do swojego życia takiego jakie jest. Podziel się z nim swoimi radościami i troskami.

3) Daj mi tej wody, abym już nie pragnęła

Kiedy Samarytanka uwierzyła, że Jezus jest Bogiem to poprosiła Go o wodę życia. Bóg pragnie nas przekonać w sercu, że chwile naszego ludzkiego szczęścia i spełnienia to zaledwie kropla wobec oceanu łask, jaki On dla nas przygotował. Mówisz że jesteś szczęśliwy, bo coś osiągnąłeś lub zdobyłeś. Jezus mówi do Samarytanki: O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: «Daj Mi się napić», prosiłabyś Go wówczas, a dałby ci wody żywej. Jezus zaprasza cię, byś przyszedł do Niego, a On pokaże ci czym jest prawdziwe szczęście. Czy pomimo korzystania z wielu „studni” ciągle czujesz pragnienie? Czy poprosiłeś Jezusa o łyk wody żywej? Co to jest?

Rozmowa końcowa.

Porozmawiaj z Jezusem jak z przyjacielem o tym, co było ważne dla Ciebie w tej medytacji. Odmów „Ojcze nasz”.

Rozważania na II Niedzielę Wielkiego Postu

Mt 17,1–9, II NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU, ROK A

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło.
A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: „Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza”.
Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie”.
Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: „Wstańcie, nie lękajcie się”. Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa.
A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im, mówiąc: „Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie”.

 

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: prosić o łaskę, aby wszystkie moje zamiary, czyny i prace skierowane były wyłącznie ku służbie i chwale Boga (można też użyć własnej modlitwy o czystość intencji).

 

Obraz do medytacji: wejdź z Jezusem na Górę Przemienienia.

Prośba do tej medytacji: proś o umocnienie wiary w Jezusa Chrystusa.

 

1) Tam przemienił się wobec nich

Jezus wchodząc na górę zabrał ze sobą trzech uczniów i tam pozwolił im poznać siebie jako żywego i prawdziwego Boga. Do tej pory znali Go zmysłami jako człowieka, teraz wprost nie przez Jego czyny, zobaczyli Boga. Święty Paweł mówi nam w liście do Koryntian: Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz. Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany. Uczniowie doświadczyli czegoś czego się nie spodziewali. Przypomnij sobie doświadczenie działania Boga w Twoim życiu, na które w pierwszej chwili nie zwróciłeś uwagi, a które zrozumiałeś po jakimś czasie? Czego Cię to nauczyło?

2) Dobrze, że tu jesteśmy

Dlaczego wybrał akurat tych uczniów, tego nie wiemy. Tak działa łaska Boga, jest nieprzewidywalna, nie możemy na nią zapracować lub wymusić jej na Nim. Nie wiemy kiedy i jak będziemy mogli jej doświadczyć. Nie można też jej zatrzymać, dlatego widzenie było krótkie, choć Piotr próbował je przedłużyć i zostać jeszcze na Górze. Kiedy Ty doświadczyłeś łaski Boga? Rozpoznasz to, bo był to dar niczym nie zasłużony, ale trafiający prosto w Twoje serce. Na jak długo zostało w Tobie to doświadczenie? Podziękuj za nie.

3) Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie

Jezus nakazał im by nikomu nie opowiadali o tym co widzieli i przeżyli. Dziwna prośba w tej sytuacji. Możemy zapytać, dlaczego zatem przemienił się wobec nich? Bożego działania często nie rozumiemy od razu, a przez swoją niecierpliwość nie pozwalamy temu dojrzeć i wydać owoce w swoim czasie. Czasem dojrzewania było zmartwychwstanie. Uczniowie mieli czekać z ta prawdą którą zobaczyli do tego momentu. Czy ja opowiadam od razu o każdym moim duchowym doświadczeniu? Czy widzę takie sytuacje w moim życiu, gdzie powinienem zamilknąć, by w pełniej zrozumieć sens tego co się wydarzyło? Czy teraz już w pierwszych tygodniach Wielkiego Postu oczekuję radykalnej zmiany, owoców zmartwychwstania?

Rozmowa końcowa.

Porozmawiaj z Jezusem jak z przyjacielem o tym, co było ważne dla Ciebie w tej medytacji. Odmów „Ojcze nasz”.

 

Rozważania na I Niedzielę Wielkiego Postu

Mt 4,1-11, I NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU, ROK A

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła.
A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: „Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem”. Lecz On mu odparł: „Napisane jest: »Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych«”. Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni i rzekł Mu: „Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: »Aniołom swoim rozkaże o Tobie, a na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień«”. Odrzekł mu Jezus: „Ale jest napisane także: »Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego«”. Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: „Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon”. Na to odrzekł mu Jezus: „Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: »Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz«”. Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu.

 

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna: prosić o łaskę, aby wszystkie moje zamiary, czyny i prace skierowane były wyłącznie ku służbie i chwale Boga (można też użyć własnej modlitwy o czystość intencji).

Obraz do medytacji: wyobraź sobie tę scenę – Jezusa na pustyni, który jest kuszony przez złego.

Prośba do tej medytacji: proś o pokorę i całkowite zawierzenie Bogu w chwilach próby.

 

1) Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła

Boży Duch wyprowadza Jezusa na pustynię. To miejsce szczególnej próby, trudno się tam ukryć, człowiek jest wystawiony na upał w ciągu dnia, chłód nocą i mocno niesprzyjające warunki życia. Właśnie tam i w takich okolicznościach, po czterdziestodniowym poście i osłabieniu przystępuje do Niego szatan i zaczyna kusić. Zły z pokusą czeka na odpowiedni moment, by uderzyć w nasz czuły punkt, miejsce słabe i odsłonięte. Każdy z nas ma swoją pustynię, tam gdzie szczególnie doświadcza kuszenia i próby. Gdzie jest moja pustynia? Czy spotykam się tam tylko ze swoją słabości czy też z mocą Boga? Czy ulegam złudzeniu, że zły zupełnie zrezygnuje z pokus lub że jestem tak silny, że sam sobie z nimi poradzę? I nam nieustannie towarzyszy Duch, który wyprowadził Jezusa na pustynię.

2) Pokusy

Jezus zostaje poddany trzem pokusom i z każdej z nich wychodzi zwycięsko. Kuszenie nie omija nawet Boga, a co dopiero nas śmiertelników. Nie należy się dziwić, że zły będzie niezmordowany w swoich wysiłkach wprowadzenia w nasze serca lęku i chaosu. Jezus pokazał nam, jak należy sobie z tym radzić. Oparciem dla nas ma być słowo Boga zawsze żywe i skuteczne, do którego odwołuje się Jezus. W chwilach zamętu ono jest stałe i pewne, jak kotwica w czasie burzy, która trzyma statek w jednym miejscu i nie pozwala go porwać. Wiemy, że kotwica nie ucisza burzy, ale pomaga ją przetrwać. Jak często sięgam po słowo Boga, kiedy doświadczam pokusy, strapienia, duchowego zamieszania? Czy wchodzę w dialog z pokusami, walczę lub uciekam przed nimi? Jaki jest tego efekt? Gdzie w moim sercu i życiu jestem szczególnie narażony na pokusy? Zaproś tam Boga i powierz się Jemu.

3) Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu

Trwanie przy Bogu w czasie pokusy jest Jego łaską. Tylko na Nim mogę się „uwiesić”, jeśli chcę ją przetrwać, ponieważ wtedy szczególnie doświadczam swojej niemocy i słabości. Kiedy trwasz mocno przy Bogu szatan się zniechęca i odchodzi, zwłaszcza jeśli wierzysz w Boże miłosierdzie, a nie w swoją sprawiedliwość i cnotę. Jakiego Boga poznałeś w momencie pokusy? Czy widzisz strategię, powtarzalność działania złego i pokus jakie Tobie podpowiada? Czego dowiedziałeś się o sobie w chwilach próby?

Rozmowa końcowa.

Porozmawiaj z Jezusem jak z przyjacielem o tym, co było ważne dla Ciebie w tej medytacji. Odmów „Ojcze nasz”.

 

Duszpasterstwo Akademickie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
 
ul. I. Radziszewskiego 7
20 - 039 Lublin